piątek, 5 maja 2017

Majowe zwiastuny

Tyle odcieni zieleni. Co roku mnie to zachwyca. Światło łapane w młode liście drzew sprawia, że te wyglądają jakby się uśmiechały. Kolejna wiosna rozpoczęła swój taniec. Nie tęsknię za wysokimi temperaturami. Pławię się w słońcu na zimnym wietrze. Maj zaczął się w okolicach 10 stopni. Przykościelna mirabelka dopiero teraz wypuszcza zwiastuny białego welonu.
Pojedyncze małe kwiatki zupełnie nie pachną.

3 komentarze:

  1. Biały welon to dziś chyba przykryje wszystkie kwiecie, bo sypie za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie śnieg zniknał-jest nadzieja na wiosnę:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem człowiekiem z Północy. Jest maj, a ja nie rozstaję się z zimowym płaszczykiem. Pamiętam rok, kiedy w czerwcu biegałam w śliwkowym, zimowym płaszczyku.... 1991?
    Zadziwiające jest to, że niespełna miesiąc temu w Toscani podziwiałam kasztany w rozkwicie i pławiłam się w słońcu pod niebem, uwodzącym błękitem....
    Tutaj, na dalekiej północy, kasztany wciąż nie kwitną... I w maju padał śnieg. Nie przelotnie - można było lepić bałwany...
    A w najbliższą niedzielę lecę dalej na Północ, karmić fiordy z ręki... Pogięło mnie! Zapakowałam czapkę, szalik, rękawiczki i bieliznę termoaktywną. Wiosna? Ale o co chodzi???

    OdpowiedzUsuń