poniedziałek, 7 grudnia 2015

Szczęśliwa jestem

delektuję się tym grudniem
choć miga jak światła na autostradzie
ciągle potwierdza się prawda
im mniej mam czasu tym mam go więcej
tylko ksiazki się na mnie gniewają
odkąd wracam ze stolicy autem
czytnik spi w walizce
ale zacieram ręce
już za chwilę czas zacznie się płożyć świątecznie
aż do 7 stycznia
 media będą znów się krztusić nierobami nauczycielami
a  ja wygodnie umoszczę się na cudnie wygodnym łóżku
tu skandynawski materac pomoże mi rozleniwić się na dobre
i zapadnę się w opowieści które cierpliwie czekają

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Renato, lubię te błyski szczęścia.Nie sa stale.

      Usuń
  2. cieszę się, że Ci dobrze :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. A audiobooki? To by rozwiązało sprawę książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julko, jestem pasażerką i cala drogę gadamy, gadamy...

      Usuń