piątek, 23 października 2015

2.25

O tej godzinie rozpoczynam długą sobotę. Co dwa tygodnie dosmaczam się podróżą i pędzącą stolicą. W ten weekend opowiem Wam hostel.

*nigdy więcej Hostelu Zachodniego. Zapomnijcie o nim!

1 komentarz:

  1. odkąd mieszkam w Warszawie, przestałam ją postrzegać jako pędzące miasto... tu wbrew pozorom każdy ma swoje tempo ;)

    OdpowiedzUsuń