niedziela, 4 stycznia 2015

52 książki w 2015 roku

Nie przepadam za wyzwaniami, ale  temu dałam się uwieść (mol książkowy we mnie zaciera ręce):przeczytam 52 książki w 2015 roku. Nie sprawdzałam. Podobno tyle ma tygodni ten Nowy. Zatem wypada średnio jedna książka na tydzień. Postanowiłam, że tu będę dopisywać tytuły przeczytanych książek, by nie stracić rachuby.
Zatem za mną już:
1. Unicestwienie -

8 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki. Wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Wytrwałości to mi nie powinno zabraknąć, tylko czasem czas może mieszać;)

      Usuń
    2. Ja kończę "coś, o czym chciałam ci powiedzieć" Munro. Ale 52 nie przeczytam...chocby dlatego ze mam w planach bardzo opasłe tomiszcza :-)

      Powodzenia, Slodka💖

      Usuń
  2. Ja sobie wymyslilam 100 ksiazek w 400 dni... :P daje rade :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne uwiedzenie :)
    A "Dziwny przypadek psa ..." dla kogoś kto zna niejednego Aspergera niesamowita, muszę do niej wrócić!
    Pozdrowienia styczniowe Kaśko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętaj o "Antku" i o jednym Łysku jako brzytwie w oceanie upływającego czasu. ;) Trzymam kciuki. Moje 600 stron na pierwszy rzut to spore wyzwanie jest... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. O!
    A ja tu będę zaglądać i sprawdzać co warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń