czwartek, 6 listopada 2014

Miasteczko

te ciasne uliczki chłoną mą beznamiętność
określają mnie chwilą
i chwilami bywam
w wierszu
w swetrze
w dżersejowej sukience oplecionej spojrzeniami tuż przed kolano
zapijam tę ciekawość małą wodą
kropla po kropli
mijam

8 komentarzy:

  1. płaczą rynny po bruku -
    w przemoczonych trzewikach
    gromadzi się żal jesienny.
    Na zapas.
    Na rozśnieżone mijanie,
    co je solą naznacza w zimowe spacery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów do mnie tak
      opowiadaj
      nim ciężkim pledem zima mnie okryje
      i stanę się ledwie wspomnieniem
      nadmorskiego lata

      Usuń
    2. zima w twoich oczach
      skrzy na niebiesko -
      za ucho wkładasz kosmyki jesieni...
      nie przemijamy.
      układają nas dni tylko
      w puzzlach codzienności.
      :)

      Usuń
  2. No tak, ja nie napiszę nic wierszem, bo wiersze obraziły się na mnie. Ale poezja może nie, tyle, że tej zapisać się nie da.
    Może nie będę kontynuował. Oto zaciekawiły mnie te spojrzenia przed kolano. Bo jakby patrzeć z perspektywy podmiotu lirycznego, przed jest nad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarku, wiersze są w Tobie.
      Z tym kolanem to najważniejsze, ze zatrzymało;)

      Usuń
  3. natknąłem się na dym z ogniska
    szamotał się z wiatrem
    nie mógł wygrać
    a mnie opadły minione jesienie
    te w przykrótkim palcie
    i za dużych butach
    wszystko miałem do zyskania
    nic do stracenia
    goniąc liście
    nim gnane wiatrem spłonęły w locie
    nie dotykając ziemi
    czary
    z epoki sprzed wynalezienia grabi

    OdpowiedzUsuń
  4. kolorowetesknotki zmieniły adres na:
    http://ustasinki.blogspot.com/
    pozwalam sobie Ci go przekazać, ponieważ obserwujesz/obserwowałaś mój blog.
    adres ten należy zaktualizować na liście blogów czytanych.
    pozdrawiam
    stasinka

    OdpowiedzUsuń