sobota, 15 lutego 2014

"Przed północą"

Obejrzałam "Przed północą" i czuję się jakbym przegadała cały wieczór rozmową z tych, po której wcale ci nie lżej, a tysiące myśli krążą po głowie.
Nie jestem zachwycona.

3 komentarze:

  1. Ja skończyłem to oglądać przed chwilą. Zabawne prawda ? Anyway, mnie tez film nie pomógł. Taka "proza zycia" , której mam ostatnio dość. ..i właściwie, jakie inne zakończenie byłoby lepsze, dobre ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Dżej, dla mnie to taki mało filmowy ten film, chwilami się czułam jakbym podglądała kanapę u psychoanalityka. Zmoczyłam się. A zakończenie? Przez chwilę miałam wrażenie, że scenarzysta wahał się czy wrzucić happy end czy nie? I wyszło takie ...nie wiadomo jakie.
      Buziak:*

      Usuń
    2. O rany , byłam przekonana ,że to "moja" Dżej komentuje...
      Wybacz J.
      Przesyłam przeprosiny za mą nieuwagę i roztrzepanie. Toż Dżej, na pewno nie pisałaby "skończyłem"
      Zakłopotana K.

      Usuń