poniedziałek, 21 stycznia 2013

Lenistwo na miarę ferii

Rozcieram zmarznięte ręce. Spod palców iskrzy się codzienność ładniejsza niż ta, która jest. Za oknem króluje zima okryta kocem z miękkiej 10 centymetrowej śniegoliny. Delektuję się niespieszną kawą, wolnym czasem rozciągniętym jak długi. Doczytuję zaczęte książki, oglądam filmy - te głupie, jak wczorajszy Człowiek widmo, jak i te ładne z posmakiem smutku - L'amour. Kto nie widział , polecam. Film nadaje nowy sens dozgonnej miłości.


2 komentarze:

  1. Zamarzłem na zimę, a może umysł we śnie zimowym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze, że już za chwilę będzie wiosna. Odtajesz:))

      Usuń