czwartek, 9 sierpnia 2012

Przeczuwanie

Lubię tę nieuchwytność zbliżającej się jesieni. Wkrada się w nozdrza zapachem palonych liści; chłodnym wiatrem, który figlarnie rozgarnia włosy.
Lubię to przemijanie, które się staje ledwie przeczuciem.

5 komentarzy:

  1. Jesień to moja najulubieńsza pora roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może bym polubił jesień, gdyby po niej nie było zimy. Lubię kartofle pieczone w ognisku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nic nie poradzę, nie lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. W jesieni nie lubię tylko tego, że jej nieuchronną konsekwencją jest zima. Poza tym jesien uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń