piątek, 6 lipca 2012

Po prostu

Pierwsze wakacyjne pływanie zaliczone.
Wracałam znad jeziora, słońce zachodziło świecąc mi prosto w twarz, Zara łapała muchy i było tak zwyczajnie, a ja poczułam się taka szczęśliwa.
Jutro tam znów będziemy.

8 komentarzy:

  1. bo lipiec zawsze powinien pachnieć szczęściem

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja nareszcie mogę powiedzieć, że wakacje się zaczęły... Moi najbliżsi są zdrowi, szczęśliwi, czy można chcieć więcej... W następną niedzielę wyruszę do Matki Boskiej Ostrobramskiej podziękować Jej za wszystko. Pomacham Ci, Kasiu po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajedźcie na herbatę >mam pyszną zieloną z owocami leśnymi:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. miliona takich złotych chwil:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrych wakacji Kasiu.. z uśmiechem.. a wtedy szczęście samo przychodzi :))

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję, Tobie również dużo okazji do uŚmiechu:))

    OdpowiedzUsuń