poniedziałek, 18 czerwca 2012

Latosie pierogi i zaczątek raju

Dzień zaczyna się rozbieganiem rąk na klawiaturze. Pod niebo pryskają skoczne ósemki, rozmarzone półnuty; kawa pachnie dobrym oczekiwaniem. Dziś będzie stworzenie raju. Kawałek jego przywieziemy z Lipska, a całą resztę sprawimy my - niedaleko lasu, nad jeziorem, którego nazwy zapomniałam. Całkiem nowe miejsca czekają na dotyk lata wystukiwanego naszymi stopami. Tam niedaleko jest jedyna w Polsce dwukomorowa śluza o największej różnicy poziomów na Kanale Augustowskim.
W lesie zaczyna się granatowić zapowiedź latosich pierogów z jagodami.

13 komentarzy:

  1. Też lubię tę powtarzalność pór roku i niepowtarzalność doznań,które wywołują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peonio, ta powtarzalność dla mnie niesie nadzieję, że uda mi się na prawic to, co nie wyszło poprzednimi porami:)

      Usuń
    2. To prawda, ja też czasem myślę, że po to różne rzeczy zdarzają się wielokrotnie, żebyśmy zdołali się na nie załapać.

      Usuń
  2. Nad śluzą Paniewo to jezioro Paniewo lub z drugiej strony Krzywe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. PS. W sierpniu będziemy tam z Cane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczepciu Ty lepiej się znasz niż ja ( cudze chwalicie...)Jejku, to może będzie okazja się spotkać:)))

      Usuń
  4. O właśnie, czy mogłabyś wyjaśnić mi, co znaczy to cholerne słowo? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cholerne znaczy trudne, ale już jak coś jest cholernie trudne, to znaczy, że musimy się napić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie piję, wstaję niedługo ;P
    A cholerne znaczy latosie. Za diabła nigdy nie mogłem pojąć znaczenia tego słowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ;-)))
    a latosie to pewnie od "tego lata" czyli "tegoroczne", będzie LATO to SIE będzie zbierało. Zgaduję, bo u mnie na południu kraju jakoś tego nigdy w gwarze nie słyszałem

    OdpowiedzUsuń
  8. Chłopaki, latosie to inaczej tegoroczne :D a łońskie to zeszłoroczne (śmieje się w głos)

    OdpowiedzUsuń