Stałam przed przejściem, zaczął padać śnieg.
Włączyłam wycieraczki i przyglądałam się staruszce, która w ciasnej wełnianej czapce pomalutku przemierzała ocean ulicy.
W oczach nic nie miała, a może tak właśnie wygląda samotność?
.....................
Chciałabym się zapomnieć
nim wsparta o przeszłość stanę się niewidzialna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trzeba zniknąć
Trzeba zniknąć by móc wrócić w śmiech I odpustowe korale Trzeba zniknąć By znów zacząć mówić I innym rozdawać codzienność
-
Panu się zdaje, że może mnie zamknąć w słowie, a ja ponad jutro biegnę chmury zgarniając. Piaskowa droga opowiada mnie z czasów, gdy boso r...
-
zawieruszył się zabrał miodowe włosy spojrzenie głęboko orzechowe wyprowadził na spacer poduszki niedaleko na balkon kołysze się na rogu prz...
-
Tydzień przyspiesza w okolicach środy. Im więcej mam lat, tym większą ma wartość przyspieszenie. Nie umiem skondensować czasu, a ten śmieje...
Tak to właśnie wygląda chyba, z wiekiem stajemy coraz bardziej przezroczyści.
OdpowiedzUsuńPrzezroczystość bywa okrutna.
OdpowiedzUsuńKiedy ktoś patrzy, rozszczepia światło jak pryzmat.
OdpowiedzUsuńPięknie powiedziane:)
Usuń