czwartek, 14 stycznia 2010

Zwariowanie

Tarmoszę się z sennością. Dopieszcza mnie kraina łagodności.
Radio lubię za ciche słowa i miękkie nuty.
I za wspomnienia. gdy jeszcze mało rozbudzonym głosem,
o godzinie szóstej rano, mówiłam:
Dzień dobry. Zaczynamy wiadomości z regionu.
To był niesamowity czas.
A potem zwariowałam i poszłam pracować do bursy.

9 komentarzy:

  1. ...pracowałaś w radiu??.....mhm...masz piękny głos......chyba miałaś duża publikę...:):)...ale czasem trzeba zwariować...i postawić swoje życie na głowie....i NIE ŻAŁOWAĆ...:):....serdeczności Słodka...

    OdpowiedzUsuń
  2. hm...zawsze możesz zwariować jeszcze raz i wrócić do radia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ..ale cudna "Jej chmurność"...:)...

    OdpowiedzUsuń
  4. Maju, to było niezwykłe doświadczenie.Lubiłam tę pracę, ale wyszłam z durnego założenia, że trza pracować w zawodzie.No i wyszło jak wyszło.
    A żałować? Nie żałuję:)))


    Emmo, podobnież nie wchodzi się dwa razy...etc;))


    Maju, zima zima...no i Dżek z panem;)

    Kopaczu, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie żałujesz, ale lubisz ten czas... ważne, gdy ma się dobre wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię słyszeć i mówic " to był niesamowity czas". Jak dobrze, że obdarzamy swoje życie takim czasem :)
    A można gdzieś w sieci posłuchac Twojego głosu ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Bazylio, ano chwileczkę można...;)) o tu:
    http://ja-sama.wrzuta.pl/audio/5JhYRazwRFz/nie_umieram

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję :) dziwne uczucie usłyszeć :)
    tak, gdybyś nocami czytała wiersze w radio masz we mnie słuchaczkę:)

    OdpowiedzUsuń